moje komentarze

  • 08.08.2010 13:33

    Łezka w oku się kręci

    Jakże by się chciało czytać w polskiej prasie takie relacje. Niestety, poczęstowano nas czymś wręcz przeciwnym.
    21STCENTURYSCHIZOIDWOMAN: Polska nie pozwoliła tknąć Rosjanom ciał swoich obywateli
  • 07.08.2010 23:18

    Tabakiera dla nosa, czy nos dla tabakiery

    Rządowi zupełnie się to pomyliło. Warto przypomnieć Konstytucję:
    Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.
    1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
    2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

    Jeżeli więc rząd zapomina o tym, że ma służyć obywatelom, a nie swoim interesom partyjnym i jeżeli zadłuża kraj do tego stopnia, że grozi mu bankructwo, należy mu okazać nieposłuszeństwo i odmówić finansowania.
    ANNA MIESZCZANEK ADMINISTRACJO PRZEGINASZ: Obudzić się z tego letargu - Deklaracja Obywateli, komentarze
  • 21.07.2010 00:11

    Brawo!

    Podoba mi się bardzo ten wstęp, może z wyjątkiem globalizmu (zraziłam się i źle mi się kojarzy). O polityce sądzę dokładnie to samo, w wyborach nie uczestniczę, bo nie przyłożę swojej reki do tego obrzydlistwa. Pracę ściągam i zabieram się do czytania. Zareklamuję też na blogu.
    YOBEL: Pierwsza na świecie praca uniwersytecka o NWO
  • 16.06.2010 17:45

    @ Sophia

    O tych pieniądzach napisałam oczywiście z sarkazmem, bo składki na fundusz nie dość, że są drakońskie, to pobierane od wszystkich, również od tych, którzy nigdy nie chorują, nie palą, nie piją i nie potrzebują pomocy lekarzy, bo sami wiedzą jak zadbać o siebie.

    Służba zdrowia ograbia ludzi, a w zamian daje taki horror i wciąż domaga się więcej i więcej. I jeśli dostanie więcej, również tę kasę zmarnuje.

    Jeśli chodzi prawdziwych lekarzy w szpitalu, to jest to jak wygrana w totka. Albo trafisz, albo nie. Kwestia szczęścia. A powinno być inaczej.
    SOPHIA STAJKOVA: Lepszy pierdel niż publiczny szpital
  • 14.06.2010 13:51

    Big Pharma rządzi!

    Liczy się wyłącznie kasa i dlatego szkoli się lekarzy na chemików-trucicieli. Moją matkę uśmiercili lekarze na chirurgii na Solcu w Warszawie. Poszła na wycięcie woreczka, ale na oddziale dostała zawału i straciła przytomność. Proszę sobie wyobrazić, że żaden z lekarzy nie postawił właściwej diagnozy, więc czekali, aż się ocknie. Z niedotlenienia dostała zaburzeń świadomości, więc przewieźli ją na neurologię. Tam lekarze orzekli, że to nie przypadek neurologiczny (ale nie wiedzieli jaki), więc odesłali ją z powrotem na chirurgię. Chirurgia umyła ręce, więc wysłali ją na internę. Tam również jej nie chcieli, więc chyba wyrzuciliby ją na ulicę, gdyby nie zlitował się ordynator... nie uwierzycie! Proktologii!!! Jedyny prawdziwy lekarz w całym szpitalu! To on wpadł na pomysł, że może to być zawał, więc wezwał kardiologów. Ci rozpoznali zawał, ale odmówili przyjęcia pacjentki na oddział. Matka zmarła na proktologii.

    To jest historia, która po prostu w głowie się nie mieści!!!

    Moja przyjaciółka jest mgr. pielęgniarstwa, a ponieważ zarabia grosze musi brać prace dodatkowe. Zatrudniła się więc w domu starców na nocki. Którejś nocy zaczęła konać starsza pani. Basia wezwała lekarza dyżurnego, ten przyszedł, popatrzył i zażądał karty pacjentki. Gdy ją dostał zapał się za głowę. Okazało się, że w ciągu kilku dni pacjentkę badało kilku różnych lekarzy i każdy z nich zapisał jej spory zestaw leków, nie wiedząc, że to samo już wcześniej zrobili inni lekarze. Wszystkie te listy z zalecanymi lekami trafiły do pokoju pielęgniarek, które nic a nic nie myśląc podawały pacjentce tę ogromną górę (zdublowanych!) leków. Starsza pani zaczęła konać z powodu zatrucia lekami! Na szczęście lekarz na nocnym dyżurze to odkrył, kazał wszystko wyrzucić i podać kroplówkę oczyszczającą organizm. Rano pacjentka wstała i samodzielnie chodziła.

    Na szczęście w każdym szpitalu trafi się przynajmniej 1 lekarz, który jest lekarzem, a nie rzeźnikiem. Gdyby nie to, szpitale wyłącznie by mordowały, a nie leczyły.
    SOPHIA STAJKOVA: Lepszy pierdel niż publiczny szpital
  • 17.08.2008 23:49

    Miło :)

    Dziękuję za bardzo miły wpis w moim blogu. Sympatycznie tu (było?), więc będę zaglądać. Pod Poznań pewnie nieprędko dotrę (jestem z Mazowsza), ale ponieważ rzeczywistość wirtualna jest dla mnie zupełnie realnym żywiołem, więc obiecuję, że będę nawiedzać pana stronę i bloga.
    STANISŁAW HELLER: Zapraszam na spotkania.
  • 17.08.2008 22:31

    O rany!

    Gdyby z horoskopu dało się to wszystko odczytać, to znaczyłoby to, że człowiek nie ma nawet śladu wolnej woli, że rządzi nim bezwarunkowy determinizm, że jest bezduszną maszyną i że o wszystkim decydują wpływy planet. A to nieprawda, bo człowiek jest skomplikowaną, wolną i (bardziej lub mniej) inteligentną, a więc nieprzewidywalną istotą. Poza tym gwiazdy niczym nie rządzą ani na nic nie mają wpływu. I tak naprawdę z horoskopu nie da się niczego "wyprognozować" w ścisły sposób (chociaż wśród pożal się boże "astrologów" jest wielu durniów, którzy tego próbują z uporem maniaka, mimo że wciąż ponoszą klęski). Po Polsce chodzi po ok. 10 osób z absolutnie identycznymi horoskopami (a np. w niektórych gęsto zamieszkałych regionach Azji odpowiednio więcej), a jednak każda z tych osób ma inny charakter i odmienny los. Wbrew pozorom nie zaprzecza to zasadom astrologii. Bo horoskop nie służy do przewidywania zdarzeń, lecz do przewidywania wielce przybliżonych tendencji rozwoju dynamiki życiowej, a przede wszystkim do pomagania w rozwoju. Badania statystyczne w astrologii przeprowadzili niejacy Bruno i Loise Huber (Szawjcaria), psycholodzy i pedagodzy: http://astrofaq.blogspot.com/2008/05/badania-statystyczne-w-astrologii.html oraz Michael Gauquelin (proszę poszukać Google). Tu są zebrane najważniejsze młoty na astrologię: http://astrofaq.blogspot.com/2008/05/moty-na-astrologi-szybki-przewodnik.html Tu jest wyjaśnienie doktora fizyki, badającego astrologię: http://astrofaq.blogspot.com/2008/05/doktor-fizyki-will-keepin-o-astrologii.html Polecam też moją stronę: www.astro.eco.pl Na tym kończę dyskusję i odpływam w siną dal, do widzenia :)
    KRZYSZTOF J. WOJTAS: Astrologia i chiromancja
  • 17.08.2008 16:03

    Tak tylko marudzę

    Mam podejrzenia, że eioba należy do sekty Himavanti. Opowiadanie ewidentnie zostało "podkradzione" z tej (wielce godnej polecenia) strony: http://www.geocities.com/chrisf_76/index.html
    ARKADIUSZ JADCZYK: Odbudowujemy Piekło
  • 17.08.2008 17:03

    Whitehead a Hermetyzm

    "Panentheism mówi, że Bóg nie istnieje w jakimś konkretnym miejscu w świecie, lecz że jest wszędzie. Przyczyna dla której Bóg jest wszechobecny jest nie to, że Bóg jest w świecie, lecz to że Świat sam jest Bogiem" A I Prawo Hermetyzmu (zwane prawem mentalizmu) brzmi (cytat z Kybaliona": ""WSZYSTKO jest UMYSŁEM; Wszechświat jest Mentalny". To prawo obejmuje prawdę, że "wszystko jest Umysłem". To tłumaczy, że WSZYSTKO (co jest substancjalną rzeczywistością leżącą u podstaw wszelkich zewnętrznych manifestacji i zajść, które znamy pod określeniami: "materialny wszechświat", "zjawisko życia", "materia", "energia" i w skrócie wszystko, co jest widoczne dla naszych materialnych zmysłów) jest DUCHEM, który sam w sobie jest NIEPOZNAWALNY, NIEDEFINIOWALNY, lecz którego można uważać za UNIWERSALNY, NIESKOŃCZONY, ŻYJĄCY UMYSŁ. To również tłumaczy, że cały świat zjawisk czy Wszechświat jest jedynie mentalnym wytworem WSZYSTKIEGO, przedmiotem Praw rzeczy stworzonych, a także to, że Wszechświat, jako całość i jako pojedyncze jego części lub jednostki, zawiera swoją egzystencję w Umyśle WSZYSTKIEGO, w którym "żyjemy, poruszamy się i posiadamy swoje istnienie". To prawo, poprzez ustanowienie mentalnej natury Wszechświata, z łatwością tłumaczy wszystkie najróżniejsze mentalne i psychiczne zjawiska, które zajmują tak dużą część publicznej uwagi, a które, bez takiego wytłumaczenia, są niezrozumiałe i zaprzeczają naukowemu podejściu".
    ARKADIUSZ JADCZYK: Propaganda w działaniu
  • 10.08.2008 15:17

    Brawo Doug and Dave

    Ci dwaj niezmordowani emeryci harcują nie tylko na polach Wielkiej Brytanii. Widziano skutki ich działalności w całym, szerokim świecie. Jak nic, muszą współpracować z arcymagiem Jamesem Randi, ponieważ są to cudotwórcy całą gębą, którzy tworzyli swoje dzieła na długo przedtem, zanim się urodzili. I pewnie nie zaprzestaną swojej działalności nawet po śmierci... Tak się "przypadkiem" składa, że ostatnio dekoruję pulpit mojego komputera zdjęciami kręgów. Ten mi się bardzo podoba, więc będę musiała zapolować na zdjęcie we właściwej rozdzielczości.
    ARKADIUSZ JADCZYK: 888 czyli o czym mówią zbożne koła
  • 14.05.2008 19:03

    Komu wierzyć?

    Zamiast się zastanawiać nad wiarą radzę poznać historię i wyciągnąć z niej przemyślane wnioski. Zapoznajcie się drodzy sceptycy z niegdyś tajnymi, a dziś, przynajmniej częściowo, ujawnionymi aktami sprzed lat. Weźcie na tapetę na przykład takie hasło jak Murroa. Syndrom wojny w zatoce to też bogate źródło haseł do przemyślenia. To wszystko powie wam, że władza ma bardzo nieczyste sumienie. I że dobro, zdrowie oraz życie własnych obywateli nie mają dla polityków żadnego znaczenia, gdy liczy się kasa i władza.
    ARKADIUSZ JADCZYK: Richard Dolan - Ameryka Orwella: 9/11 i droga do Iranu
  • 14.05.2008 01:32

    @ TRad

    "Ech, ta cholerna trudność z wyjściem poza paradygmat" Twój paradygmat jak widać jest bardzo mocny i nie widać, żebyś miał zamiar z niego wyjść choćby na pół kroku. Widzisz słomkę w oku bliźniego? A jak tam twoje oczy? Jeśli bezrefleksyjnie wierzysz oficjalnej propagandzie, to poważnie ryzykujesz, że obudzisz się z ręką w nocniku. Jeśli sam ją utrwalasz, to niech niebiosa mają cię w swojej opiece... To się nazywa kolaboracja.
    ARKADIUSZ JADCZYK: Richard Dolan - Ameryka Orwella: 9/11 i droga do Iranu
  • 05.05.2008 01:40

    @ dzienia

    Nie gniewaj się, jestem (hmmm) Skorpionem, więc mam takie straszne "wejścia smoka". Nie chciałam być złośliwa, tylko tak mi samo wyszło, jak to Skorpionowi. Zapraszam na mojego bloga http://astrofaq.blogspot.com/ zaraz wkleję tam hasło "jakość czasu" (nie wiem, dlaczego wcześniej tego nie zrobiłam).
    ARKADIUSZ JADCZYK: Kairos i racjonalna irracjonalność
  • 04.05.2008 17:34

    @ dzienia

    Jeśli sądzisz, że astrologia ma cokolwiek do powiedzenia w kwestii "byków" lub "baranów", to znaczy, że o astrologii nie masz nawet przybliżonego pojęcia. Bykami i Baranami zajmują się plotkarskie tabloidy specjalizujące się w tropieniu tajemnicy, czy Doda miała majtki, czy nie, ale ciebie, jako osobnika o niewątpliwie wyższej inteligencji nie posądzam i czerpanie rzetelnej wiedzy z tych i podobnych źródeł.
    ARKADIUSZ JADCZYK: Kairos i racjonalna irracjonalność
  • 04.05.2008 00:00

    "Jakość czasu"

    to pojęcie funkcjonujące w ezoteryce. Astrologia, tarot, I-Ching itp. nie służą do wróżenia typu "brunet wieczorową porą pod jaworem", lecz do udzielania informacji o jakości czasu panującej w danej chwili. Znajomość owej jakości czasu pozwala na robienie właściwych rzeczy we właściwym czasie. Dzięki temu unikamy tracenia energii na robienie rzeczy, które nie mają szans na powodzenie i odwrotnie - możemy robić to, co w danym czasie przyniesie korzyść. Biodynamika to astrologia dla rolników, przydatna też w gospodarstwie domowym. Pokazuje ona "jakość czasu" do uprawiania konkretnych części roślin (korzeń, liść, kwiat, owoc itp.) oraz do pieczenia ciast i robienia masła. Jest to typowa "irracjonalna racjonalność". Rzucanie monetą, rozrzucanie łodyg krwawnika czy odczytywanie kart dla to "dziecka Kartezjusza" (że tak pieszczotliwie go nazwę) czysty irracjonalizm, ale "czytanie z gwiazd" ma już pewne cechy racjonalności (negowanej oczywiście przez wiadome kręgi). Podobnie - szaman wyciąga racjonalne wnioski z irracjonalnego transu. A tak poza tym, zupełnie niedawno czytałam artykuł zamieszczony na naukowym blogu, dowodzący, że codzienne, życiowe decyzje podejmujemy zupełnie irracjonalnie.
    ARKADIUSZ JADCZYK: Kairos i racjonalna irracjonalność
  • 30.04.2008 17:43

    a propos Einsteina

    Jest też taka anegdotka (ale nie wiem, czy prawdziwa) o Newtonie (chyba, ale nie jestem pewna). Otóż Newton miał dwa koty: dużego i małego. Żeby mogły poruszać się swobodnie po domu uczony postanowił wyciąć dla nich dziury w drzwiach. No i wyciął: dwie - dużą i małą. Dużą dla dużego kota i małą dla małego. Jeśli to prawda, to tak sobie myślę, że uczeni myślą jakoś inaczej niż reszta ludzi. Czyżby to właśnie było przyczyną ich sukcesów naukowych?
    ARKADIUSZ JADCZYK: Wyzwania dnia dzisiejszego i upór Einsteina
  • 30.04.2008 17:38

    @ SławekP

    "Jeśli to jest prawda, to oznacza, iż homeopatia nie powinna leczyć a szkodzić, bo w homeopatii "rozcieńczaniu" poddaje się czynnik wywołujący niepożądane objawy. Zgodnie z tą logiką powinien po rozcieńczeniu nadal szkodzić, zamiast leczyć, jak twierdzą homeopaci". A słyszałeś o szczepionkach? Zasada ich działania opiera się własnie na tym, że groźne, chorobotwórcze bakterie osłabia się (ale nie zabija) i podaje pacjentowi. Działanie szczepionki polega na tym, że czynnik chorobotwórczy zmusza ogranizm do wytworzenia reakcji obronnej, czyli odporności. Dzięki temu kontakt z groźnymi bakteriami nie wywołuje choroby. Według twojej logiki bakterie, jako chorobotwórcze, nawet po osłabieniu i rozcieńczeniu, powinny szkodzić, a nie pomagać. W takim razie stosowanie szczepionek powinno być niebezpieczne i jako takie zakazane. Poza tym chemioterapia onkologiczna oraz radioterapia są z całą pewnością szkodliwe i inwazyjne, a mimo to się je stosuje. Co więcej - nie daje to gwarancji wyleczenia, bo wielu pacjentów umiera. A jednak nikt tego nie zakazuje. "I tu mamy jawną sprzeczność. Oznacza to ni mniej ni więcej, tylko to że homeopatia (jeśli nawet czasami "działa") nie podlega nauce" Kiedyś za wszystko, co nie podlegało religii palono na stosie, nawet, jeśli działało. Czyżbyś proponował wprowadzenie świętej inkwizycji naukowej palącej na stosie wszystkich, którzy głoszą nienaukową herezję? "a jeśli tak, to COŚ innego może być źródłem jej ewentualnego "działania"." Domyślam się co tam tak działa: to szatan i demony... "Pozostaje jednak pytanie o rzeczywistą cenę, którą człowiek będzie musiał zapłacić za chwilowe "uzdrowienie". Bez dogłębnego zbadania tego właśnie wątku nie można stosować homeopatii". Pewnie ceną jest opętanie albo piekło, czy dobrze się domyślam? "Eksperyment pokazał wyraźnie, że to, co mówią homeopaci, jest sprzeczne z doświadczeniem, bo taki preparat powinien SZKODZIĆ" Nie jest spraeczne z doświadczeniem, lecz wyłącznie z pokrętną logiką. Doświadczenie jest takie, że to DZIAŁA. Mój syn jest najlepszym dowodem, bo został tą metodą wyleczony (jest wciąż zdrowy, a minęło już 20 lat) i uratowany przed operacją chirurgiczną. I nie tylko on, bo znam takich osób bardzo wiele. Dodam tu jeszcze, że tym homeopatą nie była pryszczata czarownica w bagnie, lecz lekarz po studiach medycznych, posiadający II stopień specjalizacji.
    ARKADIUSZ JADCZYK: Wyzwania dnia dzisiejszego i upór Einsteina
  • 26.04.2008 16:46

    Oj, smutne wieści

    uzależniłam się od czytania tego bloga, więc codziennie zaglądałam do Google Readera, a tu nic, dni mijają a na blogu złowroga cisza... W końcu zaczęłam się niepokoić, że coś musiało się stać. Mam nadzieję, że teraz już idzie ku dobremu. Wysyłam Laurze dobrą energię i życzenia powrotu do zdrowia.
    ARKADIUSZ JADCZYK: Powrót
  • 25.03.2008 01:18

    @ Ark

    Nieśmiała prośba - czy mógłbyś przyjrzeć się końcowym komentarzom do poprzedniej notki? Niniejszy komentarz oczywiście jest do skasowania, ponieważ nic nie wnosi do obecnej dyskusji. Wiem, że jesteś zajęty ważniejszymi sprawami, więc przepraszam, że zawracam głowę i już znikam, papa.
    ARKADIUSZ JADCZYK: Życie na brzegu - Wesołego Jajka!
  • 22.03.2008 20:29

    Pogodnych świąt!

    http://www.parkenet.org/jp/ufeggsgal1.html
    ARKADIUSZ JADCZYK: Panem nostrum quotidianum

1234 następna

Moje ostatnie komentarze

  • Łezka w oku się kręci

    Jakże by się chciało czytać w polskiej prasie takie relacje. Niestety, poczęstowano nas...

    08.08.2010 13:33

  • Tabakiera dla nosa, czy nos dla tabakiery

    Rządowi zupełnie się to pomyliło. Warto przypomnieć Konstytucję: Rzeczpospolita Polska...

    07.08.2010 23:18

  • Brawo!

    Podoba mi się bardzo ten wstęp, może z wyjątkiem globalizmu (zraziłam się i źle mi się...

    21.07.2010 00:11

  • @ Sophia

    O tych pieniądzach napisałam oczywiście z sarkazmem, bo składki na fundusz nie dość, że...

    16.06.2010 17:45

  • Big Pharma rządzi!

    Liczy się wyłącznie kasa i dlatego szkoli się lekarzy na chemików-trucicieli. Moją matkę...

    14.06.2010 13:51

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook